Lekarze a łapówki

lekarzCo prawda wyrok w sprawie doktora G., się nie uprawomocnił, jednak problem stał się bardzo głośny medialnie. Od lat wiadomo, że Polska zajmuje jedno z czołowych miejsc wśród krajów dotkniętych korupcją. A o lekarzach łapownikach słyszymy prawie codziennie. Jak spojrzeć na to realnie? Co to jest korupcja w służbie zdrowia, a co oznacza tylko zwykłą ludzką wdzięczność. Niestety zawód lekarza był w naszym kraju przez lata pauperyzowany. Mimo, iż specjaliści traktowani byli i są jako osoby zaufania społecznego, często mówiło się o nich źle.

Lekarze specjaliści aby uzyskać tytuły, doświadczenie, musieli pracować w publicznych placówkach za nędzne wynagrodzenia. społeczeństwo trzymało ich „w ryzach”, bojąc się aby nie zdarzały się sytuacje odmowy świadczeń, nie chcieliśmy ich doceniać. Słynne są słowa czołowego niegdyś polityka  o braniu służby zdrowia „w kamasze”. I tak doprowadziliśmy do sytuacji, ze lekarz aby się utrzymać musiał dużo dorabiać. Spora część środowiska brała nadgodzinny, dodatkowe dyżury. Jednak istnieje też grupa, która chce dorobić się szybko, bez wysiłku. W czasie pracy w placówkach publicznych uzależniała rodzaj udzielonej pomocy od korzyści majątkowej, często czerpanej nie wprost. To tylko przykłady nieetycznych zachowań:

  1. żądanie lub sugerowanie pacjentom, rodzinom, że właściwa pomoc zostanie udzielona po wręczeniu „łapówki”, to dość częste zjawisko, stosowane głównie w celu skrócenia oczekiwania na zabieg planowy, przyjęcie do oddziału.
  2. Tzw. „łowiska”, lekarz prowadzi prywatną praktykę, pacjenci płacący za wizyty mają pierwszeństwo leczenia u tego lekarza w placówce refundowanej ze środków publicznych.
  3. Niektórzy specjaliści pobierali i pobierają wynagrodzenia od firm farmaceutycznych za przepisywanie konkretnych preparatów, wykonywanie badań klinicznych w placówkach w których są zatrudnieni. Inny personel jest obciążony dodatkową pracą, Szpital ponosi koszty, np. badań laboratoryjnych a zarabia „ustawiony Ordynator”, jawna kradzież.
  4. Zakładanie tzw. fundacji w Szpitalach. Prosty przykład, pobieranie tzw. opłaty za „poród fundacyjny”, pacjentka jest leczona w publicznym Szpitalu, jest lepiej traktowana, płaci np. 1000 złotych, które trafiają do kieszeni łapówkarza. Pozostali podatnicy składający się na ten Szpital jawnie okradani.

Niestety te i inne zachowania wpłynęły na ocenę całej służby zdrowia, która w większości udzielała świadczeń za marne grosze, pracując ponad siły, po kilkaset godzin w miesiącu.

Warto tez wspomnieć o problemie wdzięczności pacjentów i rodzin. Sytuacja choroby, szczególnie nagłej jest trudna dla dotkniętych środowisk. Jeżeli wynik kuracji jest pozytywny, pacjent wraca do zdrowia, często zdarza się, że bliscy czy sam zainteresowany chcą podziękować lekarzowi prowadzącemu leczenie. Jednych stać na „czekoladę” innych na „Mercedesa”, czy w takiej sytuacji można nazwać lekarza łapówkarzem. Wg mnie nie. Takie podziękowanie to zwykły ludzki odruch. Dla jasności sprawy należy ustalić wartość prezentów lub kwoty podziękowań, które należy zgłosić do US i od których odprowadzić podatek.

Lekomania, które leki uzależniają?

Lekoamania, benzodiazepiny, jak leczyćW poprzednim poście starałem się trochę przybliżyć problem lekomanii, skalę zjawiska, główne powikłania, metody leczenia. Dziś pora na przedstawienie przynajmniej kilku grup leków i preparatów, które najczęściej prowadzą do zależności. Oczywiście różnią się one potencjałem uzależniającym, siłą działania, niebezpieczeństwem stosowania. Postaram się je krótko scharakteryzować, opisując ich główne cechy. Dla niektórych przynajmniej część tego wpisu będzie sporą niespodzianką.

Postaram się przedstawić leki wybierając kolejność wg skali niebezpieczeństwa jakie wywołują:

  1. Narkotyczne leki przeciwbólowe, głównie pochodne opium wytwarzane z maku. Celowo nie podam nazw preparatów. Bardzo szybko, niektórzy twierdzą, że już po jednorazowym podaniu, wywołują silną zależność fizjologiczną. Dawniej zwaną uzależnieniem fizycznym. Tolerancja na działanie tych środków rośnie wyjątkowo szybko, zmusza to chorych do zwiększania dawek. Niestety po odstawieniu występują wyjątkowo nasilone objawy abstynencyjne, fizyczne: bóle, głównie kostne i mięśni, wymioty, luźne stolce, poty, zaburzenia wegetatywne oraz bardzo nasilone psychiczne: niepokój do pobudzenia z dysforiami, zaburzenia snu, obniżony nastrój. Leczenie powinno odbywać się w warunkach szpitalnych poprzez tzw. detoks, z reguły podaje się syntetyczne opiaty w stopniowo redukowanych dawkach. Okres hospitalizacji powinien trwać co najmniej tydzień do miesiąca w zależności od stosowanego schematu detoksykacji i przebiegu leczenia. Następnie pacjent powinien podjąć psychoterapię uzależnienia. Powszechnie stosowaną w tym okresie terapią jest również przyjmowanie Naltrexonu, tzw. „blokera”, który jest antagonistą(są zdania, ze też częściowym agonistą) receptorów opiatowych. Osobom u których stwierdza się znaczne lub trwałe zmiany osobowości spowodowane działaniem narkotyków zaleca się terapię w długoterminowych ośrodkach readaptacyjno – rehabilitacyjnych. Pacjenci którzy dotychczas nie osiągali sukcesu w leczeniu, wielokrotnie i przewlekle łamią abstynencję są często kierowani do placówek leczenia substytucyjnego. Więcej na temat uzależnienia od tramadolu w artykule: http://medox-lekomania.pl/uzaleznienie-od-lekow-opiatowych/uzaleznienie-od-tramalu/
  2. Benzodiazepiny – bardzo popularna grupa leków o działaniu anksjolitycznym, nasennym, uspokajającym i innych. Badania potwierdzają, że od 4 do 15% ludzi jest od nich uzależniona. Przyjmowanie BZD zgodnie z zaleceniami lekarzy, w stosownych dawkach i przez krótki okres wydaje się być bezpieczne. Jednak  już po kilku tygodniach stosowania, rośnie tolerancja, dochodzi do uzależnienia. Często pacjenci przyjmują benzodiazepiny latami, niektórzy dochodzą do niewyobrażalnych dawek, np ponad 100 tabletek na dobę. Rozpowszechnienie tych leków jest ogromne, zarejestrowane jest kilkaset preparatów. Objawy występujące po odstawieniu lub gwałtownym zmniejszeniu dawek są groźne. Podobnie do opiatów dochodzi tu do zależności fizjologicznej, czyli fizycznej i psychicznej.  Mogą wystąpić: padaczka, zaburzenia psychotyczne, najczęściej w formie zaburzeń świadomości z majaczeniem, silny lęk i niepokój, pobudzenie, zaburzenia nastroju, dysforie, depresje, nasilone zaburzenia snu. Teoretycznie można prowadzić detoksykację ambulatoryjnie, jednak ta metoda rzadko kończy się powodzeniem. Hospitalizacja musi trwać ok. dwa miesiące, w tym czasie  zastępuje się przyjmowaną BDA inną długo-działającą , następnie stopniowo redukuje dawki. Niejednokrotnie stosuje się też leki przeciwpadaczkowe, przeciwlękowe i przeciwdepresyjne w celu złagodzenia objawów. Oczywiście pacjent/tka musi następnie nawiązać kontakt terapeutyczny ze specjalistą psychoterapii uzależnień.  Leczenie musi przebiegać pod nadzorem psychiatry.
  3. Pozostałe leki – w tym nie – benzodiazepinowe leki nasenne(objawy i leczenie podobne do BZD), niesteroidowe leki przeciwbólowe, preparaty nasenne i uspokajające pochodzenia ziołowego, niektóre leki przeciwdepresyjne, również mają zdolność wywołania lekomanii. Jednak skala zjawiska jest znacznie mniejsza niż cytowanych wcześniej grup. Z reguły nie istnieją opisy zespołów odstawiennych, każdy pacjent jest diagnozowany i leczony indywidualnie, głównie objawowo.

Ciekawostka: Pewnie nie wszyscy wiedzą ale środkiem wywołującym uzależnienie jest również Witamina C. Osoby które przyjmują ja w dużych dawkach w formie syntetycznej(np. w celu prewencji przed infekcjami w okresach wiosennym i jesiennym) popadają w zależność. Przyjęło się uważać, ze duże dawki to powyżej 600 mg na dobę. Czas potrzebny do wytworzenia zależności określa się na kilka miesięcy ale problem nie jest dokładnie zbadany. Objawy występujące po odstawieniu to drażliwość, zaburzenia nastroju i napędu z reguły mierne, bóle głowy, zaburzenia snu, aktywności. Witamina C ma właściwości aktywizujące podobne do kofeiny, nie powinno się jej przyjmować wieczorem z uwagi na to, ze może wywołać zburzenia snu.

Spożycie leków w Polsce

LekomaniaNiestety nasz kraj w statystykach zajmuje w Europie drugie miejsce w spożyciu leków na jednego mieszkańca w rankingu ilościowym. Polak przyjmuje rocznie 30 opakowań leków. Oczywiście duża cześć tych leków jest przyjmowana ze wskazań niemedycznych lub w ilościach i dawkach przekraczających dozy terapeutyczne. Sytuacja ta sprzyja lekomanii, uzależnieniu od leków, głownie przeciwbólowych, uspokajających, nasennych, narkotycznych. Obecnie grupą leków stwarzających największe ryzyko uzależnienia są Benzodiazepiny, do których zaliczamy leki o działaniu: przeciwlękowym, uspokajającym, nasennym, przeciwdrgawkowym i rozluźniającym mięśnie. W naszym lekospisie obecnie jest zarejestrowane kilkaset specyfików z tej grupy.

Duże spożycie Benzodiazepin powoduje narastanie liczby osób uzależnionych, konieczność stworzenia skutecznych metod leczenia lekomanii. Preparaty farmaceutyczne z tej grupy poprzez swoje działanie, poprawiające nastrój, wywołując euforię, szybko i skutecznie likwidując napięcie, lęk oraz ułatwiając zasypianie, powodują zależność. Przyjmowanie ich w okresie dłuższym niż 2-4 tygodni uważa się za niebezpieczne. Powodują one zjawisko znane z zależności opiatowej i alkoholowej, narastanie tolerancji. Pacjenci w celu wywołania podobnego efektu muszą przyjmować coraz większe dawki, często olbrzymie, niekontrolowane. Rekordziści przyjmują z czasem do kilkuset tabletek na dobę. Uzależnienie wywołane przez benzodiazepiny nazywamy fizjologicznym, co oznacza, że leki wpływają na nasz metabolizm. Ich odstawianie wiąże się z występowaniem licznych, niebezpiecznych objawów abstynencyjnych. Do najbardziej zagrażających należą:

  • padaczka, drgawki mogą wystąpić już po kilku dniach stosowania i nagłym odstawieniu czy zmniejszeniu dawek
  • psychozy i zaburzenia świadomości najczęściej o typie majaczenia, występują z reguły u osób przewlekle przyjmujących BZD
  • abstynencyjne objawy wegetatywne: skoki wartości ciśnienia tętniczego, tachykardia czyli szybka akcja serca
  • zaburzenia neurologiczne

Obserwujemy również przykre objawy głównie psychiczne towarzyszące odstawieniu lub redukcji dawek: lęk z odbicia, silny niepokój do pobudzenia, objawy depresji, zaburzenia snu, najczęściej bezsenność.

Leczeniem zespołu uzależnienia od leków (F 13) zajmują się psychiatrzy. Najczęściej stosowany schemat polega na podstawieniu przyjmowanych BZD, inną długo-działającą pochodną i stopniową redukcją dawek. Proces taki musi trwać od kilku tygodni do dwóch lat. Często zaleca się  pacjentom hospitalizację przez okres dwóch miesięcy. W czasie redukcji pacjent poddany jest oddziaływaniom psychoterapeutycznym mającym wzmocnić jego motywację do terapii. Idealnym zespól terapeutyczny składa się z: psychiatry, psychologa, specjalisty psychoterapii uzależnień. Niestety trzeba wspomnieć, ze spora część kuracji nie prowadzi do skutecznego odstawienia BZD. Pacjenci często przerywają leczenie i powracają do przyjmowania leków.

Alkoholizm, wiadomości encyklopedyczne

Encyklopedia alkoholizmuJako, że alkoholizm to temat zajmujący mnie na co dzień, nieustannie przeglądam sieć w poszukiwaniu nowych serwisów, doniesień z nim związanych. Większość tekstów to moralizatorstwo, rady dobrego wujka. Jednak trafiłem na stronę alkoholizm.co. Na razie serwis zawiera kilka artykułów, więc jego wartość jest niewielka. Jednak gdy zachowa swoją encyklopedyczną formę, będzie publikował teksty ekspertów, lub innych użytkowników, oczywiście poddając je profesjonalnej moderacji, wygląda to zachęcająco.

Mimo mnogości stron związanych z tematem choroby alkoholowej, brak dotychczas wiarygodnego źródła wiedzy. Taka encyklopedia alkoholizmu może przysłużyć się samym chorym, ich rodzinom, także terapeutom, lekarzom, osobom współuzależnionym, dorosłym dzieciom alkoholików. Warto umieścić w jednym miejscu wiarygodne, poparte wiedzą medyczną wiadomości, pliki multimedialne,  akty prawne, poradniki. Zapewne strona będzie rozwijać się latami, treści które powinny się w niej znaleźć to materiał na kilkadziesiąt poważnych książek. Autor pomysłu zapewne liczy na pomoc osób związanych z leczeniem choroby alkoholowej. Samemu trudno zrealizować taki projekt choćby przez całe życie. Sama zależność alkoholowa, jej powikłania, szkody zdrowotne, emocjonalne, społeczne, peryferia to tysiące tekstów, a gdzie placówki zajmujące się leczeniem, ważne postacie związane z tą sceną, akty prawne, historia spojrzenia na alkoholizm, wkład medycyny, badania naukowe. Zadanie ambitne, jednak przy pomocy środowiska do zrealizowania. Polecam obserwować rozwój tej witryny, jak i dodawanie artykułów. Sam kilka na pewno napiszę i prześle do moderacji.

Podwójna diagnoza – czy zawsze więcej znaczy lepiej

podwójna diagnozaCo to jest podwójna diagnoza? Mówimy o takim rozpoznaniu gdy zachodzi współwystępowanie choroby psychicznej, najczęściej zaburzeń psychotycznych lub zaburzeń nastroju i zespołu zależności. Nie zawsze da się to jasno określić. Dowiedziono, że niektóre substancje psychoaktywne, zwłaszcza psychomimetyki, psychostymulanty i alkohol, są odpowiedzialne za występowanie objawów chorób psychicznych. Liczne badania dowodzą, że przyjmowanie substancji odurzających np. THC, Amfetaminy może nawet o kilka lat wyprzedzać pojawienie się chorób psychicznych, w tym np. Schizofrenii.

Jednocześnie u osób z endogennymi zaburzeniami psychotycznymi lub afektywnymi, często występuje lęk, niepokój, złe samopoczucie. Pacjenci ci przyjmują związki euforyzujące aby poprawić sobie samopoczucie. Co decyduje o postawieniu rozpoznania „podwójna diagnoza” Najważniejszą częścią diagnostyki jest zebranie dokładnego wywiadu, o występowaniu podobnych schorzeń w rodzinie chorego, o objawach prodromalnych, o okresie poprzedzającym wystąpienie zaburzeń.

Leczenie chorych z podwójną diagnozą to proces złożony i długotrwały, z założenia rozłożony praktycznie na całe życie pacjenta. Rozpoczynając terapię kładziemy największy nacisk na utrzymanie abstynencji od środków psychoaktywnych. Oczywistym jest, że ich przyjmowanie nasila objawy i uniemożliwia właściwą terapie. Następnie wdrażamy dobrane indywidualnie do pacjenta i diagnozy leczenie farmakologiczne. W przypadku zaburzeń psychotycznych są to z reguły leki neuroleptyczne, w przypadku zaburzeń afektywnych, stabilizatory nastroju lub/i leki przeciwdepresyjne. Po uzyskaniu dobrej poprawy i stabilizacji, czas na psychoterapię i oddziaływania psychoedukacyjne.

Utrzymanie abstynencji, kontynuowanie farmakoterapii i kontaktu terapeutycznego umożliwia uzyskanie i utrzymanie dobrych i trwałych remisji.

opracowano na podstawie: http://medox.org.pl/podwojna-diagnoza.html

 

Okulista, jak wybrać dobrego

Specjalista okulista
Problemy ze wzrokiem to zmora dużej części społeczeństwa. Podłoże problemu wynika z paru częstych zaniedbań, których często nawet nie dostrzegamy. Chodzi o zbyt długą pracę z komputerem oraz braki w żywieniu. O ile sprawę komputera można załatwić w dość łatwy i bezbolesny sposób, tak zmiana diety może okazać się ciężkim wyzwaniem.

Tak czy inaczej, wszystko jest możliwe. A pomóc nam może dobry okulista. Warszawa, Gdańsk czy Poznań – w tych miastach znajdziemy dobrych specjalistów okulistyki. Co jednak z innymi miastami? Nie są one w gorszej sytuacji, bo dobrego okulistę znaleźć dość łatwo.

Część społeczeństwa hołduje przekonaniu, że okulista to łatwa specjalizacja i wybierają ją tylko Ci, którzy nie osiągali wybitnych wyników podczas nauki. Tego rodzaju mity można schować między książki – nie ma lekarzy, którzy by nie radzili sobie na studiach. Tym bardziej w okulistyce, gdyż jest to dziedzina wymagająca sporej wiedzy zsynchronizowanej z precyzją i doświadczeniem.

Warto wiedzieć, że w ostatnich latach, technologia leczenia zdecydowanie się poprawiła. Pozwoliło to na leczenie pewnych przypadłości, które jeszcze niedawno były przyczyną częściowej lub całkowitej ślepoty. Przykładem niech będzie sposób leczenia zaćmy, który dzisiaj nazwać można zwyczajnym zabiegiem, a niegdyś był skomplikowaną operacją.

Dużą rolę w procesie leczenia wzroku, pełnią lasery. Przy ich wykorzystaniu można pozbyć się wielu wad wzroku. Astygmatyzm, krótkowidztwo i dalekowidztwo a nawet tzw. zeza. Większość tego rodzaju zabiegów jest dość droga, jednak wykonuje się je tylko raz. Kłopot nie powinien pojawiać się ponownie, jeżeli będziemy dbali o narząd wzroku we właściwy sposób.

Neurologia w Kraju

Specjalista neurolog
Zdarza się, że z dnia na dzień zaczynamy odczuwać mocne dolegliwości natury neurologicznej. To efekt różnych czynników, które w pewnym okresie czasu wywołują silne schorzenia. Nikt, komu nie jest obojętne własne zdrowie, nie lekceważy takich objawów. Prawdopodobnie, jest to oznaka ciężkiej choroby. Nie podjęcie działań w takim momencie, może oznaczać szybkie pogorszenie stanu chorego. Z tego powodu dobrym pomysłem jest, by wybrać się do neurologa, w celu oceny czy dane objawy nie oznaczają poważnego schorzenia.

Co jest przedmiotem pracy neurologa? Lekarzy tej specjalności interesują choroby układu nerwowego. Najczęściej spotykanymi schorzeniami, natury neurologicznej, są takie choroby jak:

– zapalenie mózgu
– choroba Alzheimera
– choroba Parkinsona
– zaburzenia równowagi

To oczywiście tylko te najpoważniejsze, ale nie należy lekceważyć migren czy zaburzeń snu, bo mogą być efektem nieprawidłowego działania systemu nerwowego.

Ocena stanu pacjenta bywa trudna. Po uwagę bierze się takie detale jak stan fizyczny pacjenta, odruchy, ruchomość stawów, sposób chodu i mowy a także poddaje się badaniu dna oka. Wykonywany jest też test tzw. wyższych czynności korowych. Ocenia się w nim, m.in.: mowę, orientację, pamięć a także umiejętności czytania, pisania i liczenia. Wydaje się, że z takiego testu nie wyciągniemy wielu wniosków, jednak dobrzy neurolodzy wyciągną ważne wnioski na tej podstawie.

Nie wiesz jak wybrać solidnego neurologa? Wbrew pozorom, nie jest to zadanie ciężkie. Mnóstwo wiedzy na ten temat znajdziemy na stronach WWW. Do wyszukiwarki wystarczy wpisać ‘neurolog Warszawa’, a po chwili otrzymamy ogromną ilość wyników, wśród których znajdziemy informacje na temat neurologów. Popytać można także wśród rodziny czy znajomych, lecz nie zawsze chętnie opowiadamy o naszych doświadczeniach z lekarzami. Ale nawet najlepszy neurolog nie ugra dużo, jeżeli nie udostępni mu się dobrego sprzętu. Tomograf czy Rezonator to minimum przyzwoitego wyposażenia, jednak nie każda placówka dysponuje potrzebnym oprzyrządowaniem. Na szczęście, sytuacja zmienia się, gdyż powstaje coraz więcej prywatnych placówek. Jeżeli podpiszą one kontrakty z NFZ, to badania na nowoczesnym sprzęcie będą finansowane ze składek zdrowotnych, a nie naszej prywatnej kieszeni.

Jaki kraj taka medycyna

W sieci powstaje dużo stron o tematyce medycznej. Korzystając z tego kanału, reklamują się prywatne kliniki i gabinety lekarskie. Wśród tego rodzaju stron, znajdziemy także mnóstwo blogów i serwisów informacyjnych, które raczą nas ciekawostkami i poradami dotyczącymi naszego zdrowia. Łatwo zauważyć, że temat ma wzięcie. Jednak samo stworzenie strony traktującej o medycynie nie zagwarantuje nam rozgłosu. Najpierw trzeba trafić do czytelników. Da się to zrobić, jednak wymagane są pewne działania promocyjne.

Od razu nasuwa się kluczowe pytanie. Jak promować strony medyczne? Mamy ku temu wiele możliwości. Ciekawym wyborem mogą okazać się tematyczne katalogi stron. Gromadzą one linki do stron internetowych wraz z opisem tego, co znajduje się na wskazanej witrynie www. Ich działanie może przypominać swego rodzaju informator medyczny, który gromadzi mnóstwo przydatnych źródeł w jednym miejscu. W katalogach medycznych znajdziemy nie tylko prywatne kliniki czy lekarze prowadzący indywidualną praktykę. Znajdziemy tam także reklamy aptek oraz sklepów ze sprzętem rehabilitacyjnym.

Skuteczną formą reklamy strony, mogą być artykuły medyczne. Dobrze jest je publikować na branżowych blogach lub w serwisach dziennikarstwa obywatelskiego. Teksty tego rodzaju muszą spełnić wiele warunków. Po pierwsze, treść zawarta w artykule musi być unikalna i ciekawa. Podstawą jest także użyteczność zawartych w nim porad. Większość czytelników nie ma pojęcia o medycynie, dlatego zbyt specjalistyczne słownictwo mogą zniechęcić do czytania.

Teksty tego rodzaju, muszą być popierane solidnymi źródłami. Informacje wyssane z palca zostaną szybko zweryfikowane, a my narazimy się na utratę wiarygodności. Oprócz tego, jeśli nasze artykuły będą wiarygodne, to zyskamy renomę w sieci a czytelnicy sami zaczną umieszczać odnośniki do naszych stron, przez co znacznie podniesie się liczba odwiedzających naszą witrynę.

Reklama: walka ze stresem

Zabiegi dermatologiczne – Artykuł

O dermatologii mówi się bardzo dużo, bo dziedzina ta ma duży wpływ na naszą prezencję. Coraz częściej borykamy się bowiem z problemami skórnymi, które można rozwiązać poprzez zastosowanie odpowiednich sztuczek lub zabiegów. Wiele niedoskonałości, które pojawiają się na naszej skórze, można zwalczyć bez poważniejszej ingerencji w strukturę skóry.

Pozwalają na to pewne zabiegi dermatologiczne, których część można wykonywać bez wychodzenia z domu.

Zabiegiem, który stosujemy chyba najczęściej, jest peeling skóry. Domowy peeling można zrobić na wiele sposobów. Wystarczy odrobina oliwy oraz garść gruboziarnistej soli a całości dopełni mleczko do ciała o ulubionym aromacie. Taka kompozycja, doskonale sprawdzi się w domowym odświeżaniu skóry. Zapewni nam czystą, a przede wszystkim gładką i świeżą skórę, bez zrogowaciałego naskórka.

Niestety, nie każdy problem dermatologiczny załatwimy metodami domowymi. W wielu sprawach, koniecznością będzie wizyta w gabinecie dermatologicznym czy też u specjalisty medycyny estetycznej. Te dwie osoby bardzo często ze sobą współpracują, tak by uzyskać jak najlepszy efekt estetyczny bez negatywnego wpływy na stan zdrowia.

Jednym z zabiegów, które należy wykonywać pod okiem specjalisty, jest szeroko pojęta laseroterapia. Wiązką laserową możemy korygować różne schorzenia dermatologiczne. Począwszy od trądzika młodzieńczego i blizn, które po sobie pozostawił aż po rozstępy powstałe w efekcie ciąży. Laser doskonale sprawdzi się przy usuwaniu blizn, które powstały w wyniku nieszczęśliwych wypadków czy dawnych urazów.

Badania kierowców

Kierowanie samochodem lub innym pojazdem mechanicznym, to spora odpowiedzialność. Mimo, że udaje się przychodzi nam to zupełnie naturalnie, to trzeba pamiętać, że bycie kierowcą nie jest przewidziane dla każdego. Istnieje wiele przeciwwskazań, które dyskwalifikują z możliwości wsiadania za ‘kółko’. Kto wydaje takie decyzje? Oczywiście lekarze. Niestety, ale wiele chorób uniemożliwia bezpieczne prowadzenie pojazdu. Zazwyczaj jesteśmy tego nieświadomi, przez co narażamy zdrowie swoje i innych osób. Dlatego też, zanim przystąpimy do egzaminów na prawo jazdy lub licencję kierowcy zawodowego, trzeba przejść konkretne badania.

Badania kierowców zawodowych obejmują dwa podstawowe elementy. Pierwsza część to psychotesty. Określa się nimi zdolność poprawnego reagowania w sytuacji zagrożenia, reakcję na bodźce zewnętrzne czy też ogólny stan psychiczny badanego. To bardzo ważne, gdyż wiele zaburzeń ciężko wykryć podczas codziennych czynności.

Przedmiotem badań jest także wzrok. Trzeba jednak wiedzieć, że nie jest to szkolne wymienianie literek z tablicy (czego de facto można nauczyć się na pamięć!) To inny rodzaju testów, które badają pod uwagę biorą wiele czynników. Ocenie podlegają m.in. szybkość reakcji, widzenie przestrzenne czy też rozróżnianie barw. Pozwala to mieć pewność, iż kierowca zawodowy będzie nie spanikuje podczas trudnej sytuacji w ruchu drogowym.

Nie każdy lekarz może przeprowadzać takie badania. Należy skorzystać z porady specjalisty, który posiada uprawnienia do wydawania orzeczeń w zakresie zdolności do prowadzenia pojazdów oraz obsługi maszyn. W innym wypadku, badania będą zwyczajnie nie ważne. A z tego mogą wyniknąć niezbyt ciekawe sytuacje, zwłaszcza podczas nieszczęśliwego wypadku