Selincro – nadzieja czy złudzenie

Daliśmy Wam trochę odpocząć od tematyki leczenia uzależnień, alkoholizmu wpisem o witaminach, jednak nie możemy interesując się tematem przejść obojętnie obok premiery tak ważnego leku jakim jest Selicro, w rzeczywistości zawierające w składzie dość stary lek o nazwie międzynarodowej Nalmefen. Spróbowaliśmy przeszukać sieć w tym portale specjalistyczne, MedLine i PubMed przeczesując je na spowinowacone hasła. I jakie wnioski, co może zainteresować pacjentów. Nie zajmiemy jednoznacznego stanowiska, nie poradzimy, postaramy się jednak wyjaśnić kilka wątpliwości związanych z tym nowym lekiem stosowanym u pacjentów z chorobą alkoholową.Nlemefen- Selincro

 

 

 

 

 

Większość danych na temat wskazań, zasad stosowania, działań ubocznych proponujemy szukać na stronie: http://psychiatra-gabinet.pl/selincro/

My natomiast skupimy się na innowacyjności samego leku i metodologii jego stosowania. Otóż lek o podobnym mechanizmie działania jest zarejestrowany do leczenia choroby alkoholowej już od ponad 15 lat, to Naltrexon. Od wiosny jest również dostępny w polskich aptekach. Wcześniej można go było nabyć jedynie w drodze importu docelowego. Nie oznacza to jednak, że nie był w naszym kraju stosowany przez wybrane placówki leczenia uzależnień. Można przeczytać o doświadczeniach polskich lekarzy psychiatrów np. pod adresem http://leczyc.pl/leczenie-alkoholizmu/leczenie-farmakologiczne/. Więc wiemy już, że Selincro rewolucją nie jest.

Interesujące jest natomiast bardzo naszym zdaniem komercyjne podejście firmy Lundbeck. dotychczas znana była z bardzo cenionych przez klinicystów innowacyjnych leków, a tu chyba zonk. Nowy lek, preparat Nalmefenu pomimo wcześniejszych budzących nadzieję przecieków z badań klinicznych, otrzymał bardzo wąskie wskazania. Oczywiście można je naginać, jednak ma służyć tylko osobom, które:

  1. Były już leczone odwykowo, nieskutecznie
  2. Nadal spożywają alkohol w dużych dawkach
  3. Nie wymagają detoksykacji (co często kłóci się z poprzednimi punktami)
  4. Współpracują z lekarzem prowadzącym, co również rzadko idzie w parze z regularnym piciem
  5. Korzystają z form wsparcia terapeutycznego (ogranicza to populację alkoholików o jakieś 80%)
  6. Są zamożni, lek kosztuje ok. 300 PLN za14 tabletek

Można by wyliczyć jeszcze kilka ograniczeń, jednak te główne chyba wystarczą aby nie wróżyć kariery. Dochodzi jeszcze słaba promocja, firma ogranicza dostęp do informacji o leku tylko do lakonicznych ulotek, danych rejestracyjnych. Podaje do wiadomości tylko wyniki badań klinicznych na niewielkiej ilości pacjentów. Specjalistyczne konferencje podają tylko wiedzę oparta na powyższych badaniach. Nie wypowiedział się jeszcze żaden autorytet, który ma jakiekolwiek doświadczenie kliniczne. Ukrywane są prawdopodobnie dane o wynikach stosowania leku w postaci iniekcji. Jednym słowem pozostaje nam czekać na pierwsze doświadczenia lekarzy na co dzień mających kontakt z pacjentami. zapewniamy, że jak ktoś z klinicystów podzieli się z nami opinia natychmiast ja opublikujemy. Na razie podchodzą oni sceptycznie, nawet ci stosujący Naltrexon codziennie.